The Galway Races przyciągają do naszego miasta nie tylko tysiące fanów wyścigów konnych i turystów, ale także dziesiątki prostytutek z całej Irlandii. Na tydzień czasu Galway staje się stolicą irlandzkiej prostytucji. Zjawisko zwiększonej liczby osób oferujących usługi towarzyskie trwa już od kilku lat podczas wyścigów konnych. Garda co roku stara się je zwalczać, jednak ze względu na sposób dostępu do klienta (internet, telefon) staje się to wręcz niemożliwe. W tym roku do zwalczanie prostytucji w mieście zostało skierowanych kilku policjantów, którzy "na cywila" będą poszukiwać prostytutek.
W tym roku znacznie wzrosła liczba mężczyzn oferujących towrzyskie usługi. Jak się okazuje wyścigi konne coraz bardziej popularne są także wśród pań. Dostęp do klientów, którzy przyjeżdzają do miasta na tydzień zabawy jest łatwy. Zwyczajem jest kończenie przez nich dnia w pubie, z dużą ilością alkoholowego trunku. Zachętą mają być także niskie ceny. Te w tym roku ponownie spadły i tak już za 180 euro za godzinę można spędzić czas z panią/panem do towarzystwa.
Prostytucja na terenie Irlandii jest nielegalna. Od jakiegoś czasu jednak pojawiają się głosy w parlamencie o jej legalizacji. Ta miałaby zwiększyć kontrolę państwa nad zjawiskiem oraz być źródłem dodatkowych dochodów z jej opodatkowania.
A co Wy sądzicie o legalizacji prostytucji? Zapraszamy do komentowania i głosowania w ankiecie umieszczonej na dole strony głównej.