W ostatnim numerze Sentinel ukazał się artykuł o gangu młodych ludzi, pochodzących prawdopodobnie ze wschodniej Europy, który okrada mieszkańców miasta z portfeli i telefonów. Gang ten działa głównie na terenie sklepów i w ostatnim czasie jego aktywność znacznie wzrosła w mieście. Jak zauważa Garda, grupa ta może działać również w innych miastach, jednak ostatnio upodobała sobie Galway. Kradzież rozpoczyna się najpierw od obserwacji osoby robiącej zakupy. Następnie podczas gdy ta osoba płaci używając kartę kredytową lub płatniczą, członek gangu udając że pisze wiadomość na telefonie, obserwuje jak klient wprowadza swój PIN. Kolejnym etapem jest kradzież portfelu tej osoby w sklepie bądź już na ulicy. Dalej złodzieje wykorzystują od razu kartę w bankomacie wybierając środki z konta okradzionego. Przy okazji kradzieży portfeli, złodzieje kradną również telefony komórkowe.
Garda ostrzega wszystkie osoby przed działaniami gangu i apeluje o ostrożność podczas dokonywania transakcji kartami kredytowymi lub płatniczymi.
Podczas wczorajszej sesji Rady miejskiej, podjęto decyzję o zastąpieniu ronda Bodkina (przy Galway Shopping Centre) na skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną. Tuż przed głosowaniem radni obejrzeli prezentację nowego skrzyżowania, przedstawioną przez Joe Tansey z wydziału transportu. Jak ilustrowała prezentacja przebudowa ronda ma przynieść również kilka nowych zmian ruchu w tej okolicy.
Planowana budowa dużego hipermarketu Tesco na Westside w Galway może sie ponownie opóźnić, w związku z protestami właścicieli rodzinnych i małych firm zrzeszonych w RGDATA. Jak podała Galway City Tribune przedstawiciele organizacji twierdzą, iż budowa Tesco, które obok tradycyjnych działów posiadałby m.in. duży dział elektroniczny, ogrodniczy, odzieżowy, aptekę i kawiarnię, przyczyni się do bankructwa okolicznych firm. Tara Buckley z RGDATA szacuje, iż bankructwo może grozić małym firmom czy sklepom w promieniu 20 km.
Przesło 18 tysięcy kierowców z Galway otrzymało w tym roku punkty karne i mandaty za przekroczenie prędkości. Statystyki te podało Road Safety Authority. Jak również wynika ze statystyk, liczba ukaranych kierowców w tym roku jest o 24% większa w porównaniu z tym samym okresem 2010 roku.
Niestety, to nie jest literówka. We wtorek rozpoczął się proces przeciwko pewnemu pięćdziesięcioletniemu mieszkańcowi Galway, który oskarżony jest o 271 przypadków gwałtu, stosowania przemocy i zaniedbania wobec – o zgrozo – własnych czterech córek. Na pierwszym posiedzeniu Centralnego Sądu Kryminalnego w Castlebar samo odczytywanie zarzutów, które obejmują okres ostatnich 18 lat, zajęło półtorej godziny; oskarżony konsekwentnie nie przyznawał się do żadnego. The Independent podaje, że jednak oskarżony dramatycznie zmienił front i przyznał się do wszystkich zarzutów. Tym razem sąd przychylił się do wniosku prokuratury, by mężczyzna zmienił zeznania na ,próbnych’ 14 przykładach. Sędzia zarządził wpisanie oskarżonego na listę przestępców seksualnych. Wyrok dotyczący kary ma zapaść przed Świętami.
Od 2 miesięcy trwają roboty drogowe mające na celu przekształcić rondo „Lyncha” na skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną. Jest to bardzo ważny punkt na mapie Galway ponieważ łączy lokalne drogi (min. Monivea Rd) z krajowymi (N6). Rondo to również skupia ruch z okolicznego centrum handlowego Briarhill oraz z Parkmore, gdzie znajdują się fabryki zatrudniające tysiące mieszkańców Galway.
W obecnych czasach wydawałoby się, że wyroki wygnania kogoś z miasta za dokonanie jakiegoś wykroczenia lub przestępstwa to już historia. Jednak jak pokazuje ostatnie orzeczenie Sądu w Galway, kara rodem ze starożytności jest nadal stosowana.
25 listopada na Eyre Square ruszył jarmark bożonarodzeniowy. Odwiedzających czeka wiele atracji min. stoiska z ozdobami świątecznymi i słodyczami, budki z ciepłymi przysmakami i grzanym winem. Duża frajdą jest także grota Św. Mikołaja, z którym najmłodsi mogą zrobić pamiątkowe zdjęcie. Jednak największą rozrywkę zapewnia piękna karuzela. Za jedyne 3 euro gwarantuje niezapomnianą przejażdżkę dla młodszych i tych trochę starszych. W tym roku brakuje polskiego stoiska, które jak wszyscy pamiętamy z roku ubiegłego, nie zachwyciło.




Kilka tygodni temu losy Jarmarku bożonarodzeniowego na Eyre Sq w Galway stały pod znakiem zapytania, ze względu na nielegalnie zlokalizowane tam obozowisko 'oburzonych'. Na początku nie wyrażali oni chęci współpracy z organizatorami Jarmarku i nie zamierzali przesunać swojego obozowiska w celu zrobienia miejsca na stragany jarmarczne. Ostatecznie jednak udało się organizatorom porozumieć z 'oburzonymi'. Ci w zamian za przesunięcie obozowiska otrzymali m.in. dostęp do wody.