94-letnia mieszkanka Galway spędziła 30 godzin w szpitalu czekając na ambulans, który przetransportował ją do domu. Kobieta po tygodniu hospitalizacji, w poniedziałkowe południe została przez lekarzy zwolniona do domu. Chora zażądała, aby przewieziono ją do domu opieki, w którym na stałe mieszka, ambulansem. Dom opieki znajduje się kilka minut jazdy od szpitala. Jak powiedziała córka staruszki jej stan zdrowia nie pozwala na to, żeby mogła zostać przetransportowana do domu przez rodzinę lub taksówkę.
Przedstawiciele szpitala całą sytuację tłumaczą małą ilościa ambulansów i dużą częstotliwością ich wyjazdów. Wg nich kobieta po zwolnieniu ze szpitala została wpisana na listę oczekujących na transport. Niestety najbliższy wolny termin był po 30 godzinach od zwolnienia.
Według relacji rodziny to już drugi raz kiedy kobieta musiała tak długo czekać na transport ze szpitala do domu. Ostatnim razem czekała dwa dni w szpitalu na Merlin Park, aż zwolnił się ambulans, który mógłby zawieźć ją do domu.
