Niestety, to nie jest literówka. We wtorek rozpoczął się proces przeciwko pewnemu pięćdziesięcioletniemu mieszkańcowi Galway, który oskarżony jest o 271 przypadków gwałtu, stosowania przemocy i zaniedbania wobec – o zgrozo – własnych czterech córek. Na pierwszym posiedzeniu Centralnego Sądu Kryminalnego w Castlebar samo odczytywanie zarzutów, które obejmują okres ostatnich 18 lat, zajęło półtorej godziny; oskarżony konsekwentnie nie przyznawał się do żadnego. The Independent podaje, że jednak oskarżony dramatycznie zmienił front i przyznał się do wszystkich zarzutów. Tym razem sąd przychylił się do wniosku prokuratury, by mężczyzna zmienił zeznania na ,próbnych’ 14 przykładach. Sędzia zarządził wpisanie oskarżonego na listę przestępców seksualnych. Wyrok dotyczący kary ma zapaść przed Świętami.
