1000 kilometrów w 21 dni – taki dystans ustanowił sobie Tomek Manikowski z Polski, który już 11 kwietnia zacznie swój bieg przez Irlandię. To nie pierwszy tego typu wyczyn i prawdopodobnie nie ostatni!
Głównym celem maratonu „Bieg mimo wszystko” jest walka z własnymi słabościami, w tym przede wszystkim z uzależnieniem alkoholowym oraz zbiórka pieniędzy na rzecz osób niepełnosprawnych intelektualnie będących podopiecznymi Fundacji Anny Dymnej. W czasie trzytygodniowego biegu Tomka będzie wspierało wiele stowarzyszeń i organizacji, które łączą siły, aby umożliwić maratończykowi bieg, a także pomóc w prowadzonej przez niego zbiórce pieniędzy. Trasa kwietniowego biegu to między innymi Dublin, Waterford, Cork, Shannon, Gort, Ballina, Slane i oczywiście Galway. Stowarzyszenie Polsko-Irlandzkie (GIPA) z Galway natychmiast po otrzymaniu niezbędnych informacji zgodziło się objąć patronatem bieg Tomka Manikowskiego oraz zorganizować imprezę powitalną na terenie miasta.
- Maratończyk powinien dotrzeć do nas 21 kwietnia – mówi Robert Borkowski, p.o. prezesa Stowarzyszenia Polsko-Irlandzkiego w Galway. – Poruszyliśmy ten temat na zebraniu Stowarzyszenia i od razu zdecydowaliśmy się na organizację imprezy – dodaje.
W tym momencie GIPA poprosiła już o pomoc w organizacji happeningu Polską Szkołę w Galway oraz Polish Soc, który również chętnie obejmie patronat nad imprezą. Teraz Stowarzyszenie próbuje zachęcić do udziału w akcji irlandzkie instytucje i organizacje zajmujące się walką z uzależnieniami. Zakończenie maratonu zostało przewidziane na 1 maja, kiedy to odbędzie się spotkanie pożegnalne w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym w Dublinie. O szczegółach będziemy informować na bieżąco.
I.M.