Pomimo tego, iż minęło prawie osiem miesięcy od śmierci zatrzymanego mężczyzny na posterunku Gardy w Tuam, sprawa nadal nie jest wyjaśniona. Jak poinformowały lokalne media w najbliższych tygodniach Rzecznik Gardy powinien udostępnić wyniki wewnętrznego śledztwa. Od ich treści będzie zależało, czy zostaną postawione komuś zarzuty niedopełnienia obowiązków lub nieumyślengo spowodowania śmieci.
Przypomnijmy sprawę, o której pisaliśmy tuż po jej wydarzeniu. John T. Ward został zatrzymany około północy w niedzielę 6 lutego 2011, w związku z naruszeniem porządku publicznego. Wkrótce po przewiezieniu na posterunek w Tuam zaczął się uskarżać na złe samopoczucie. Wezwano lekarza, ale jego stan się pogarszał. O 4.30 nad ranem lekarz stwierdził zgon. Patolog krajowy przeprowadziła sekcję zwłok, ale nie upubliczniono jej wyników. Nie ma też jeszcze żadnego oświadczenia, które mogłoby wyjaśnić przyczynę zgonu aresztowanego.
