Podczas czwartkowego lotu lini Ryanair z Krakowa do East Midlans, jeden z pasażerów okazał się zwycięzcą jednej z głównych nagród oferowanych w zdrapkach sprzedawanych podczas lotu. Nagrodą okazało się 10 tysięcy euro. Zwycięzca po przyjęciu gratulacji od obsługi samolotu został poinformowany o procedurze odbioru wygranej nagrody. Szczęścliwiec okazał się jednak niecierpliwcem i chciał odebrać wygraną podczas lotu, w samolocie. Obsługa poinformowała pasażera, że nie posiada takiej sumy na pokładzie samolotu i musi ją odebrać po wylądowaniu. Tłumaczenia obsługi jednak nie pomogły i w przypływie gniewu zwycięzca postanowił dosłownie "skonsumować" wygraną połykając szczęśliwą zdrapkę. Tym sposobem pozbawił sie on możliwości odbioru nagrody.
Ryanair zapowiedział, iż nagroda, która nie może być odebrana przez zwycięzce zostanie przekazana na cele charytatywne. Na stronie lini lotniczych użytkownicy mogą oddać głosy na jaki dokładnie cel zostanie ona przeznaczona.