Nikt nie spodziewał się, że wybuch wulkanu może spowodować zakłócenia na całym kontynencie. Mowa o wulkanie w Islandii, którego wybuch przyczynił się do powstania chmury popiołu, która wg ekspertów lotnisctwa może zagrażać silnikom samolotów. W związku z nią na ponad 60 procentach europejskich lotnisk zawieszono loty. Linie lotnicze liczą straty w milionach, hotelarze zaś czerpią z tego zyski.
Pomimo kilku testowych lotów niemieckich i francuskich linii lotniczych, które wykazały że pył z chmury nie wpływa negatywnie na maszyny, wiele linii lotniczych zdecydowało się na dalsze odwołania lotów.
M.in Ryanair odwołał więszkość lotów do środy 21 kwietnia. Szczegółowa lista odwołanych lotów znajduje się na stronie przewoźnika (kliknij tutaj). Pasażerowie których loty zostały odwołane mogą zmienić rezerwację bez dodatkowych opłat lub ubiegać się o refundację biletu.