Rzecznik linii lotniczych Ryanair ogłosił, że pasażerowie, którzy zapomną wydrukować sobie kartę pokładową, nie będą mogli odbyć lotu.
Nie pierwsza (i zapewne nie ostatnia) kontrowersyjna decyzja Ryanaira jest konsekwencją wyroku wydanego przez hiszpański sąd – pasażer, którego przewoźnik próbował obciążyć kosztem €40 za wydrukowanie kopii karty pokładowej złożył pozew i wygrał proces o nielegalne nakładanie opłaty. W uzasadnieniu wyroku sędzia stwierdziła, że linie lotnicze, nie pasażerowie, są zobowiązane do drukowania kart pokładowych: "Przez lata przyjęło się, że obowiązek wydawania kart pokładowych spoczywał na przewoźniku. Uznaję za niezasadny i niesprawiedliwy, a tym samym unieważniony warunek kontraktu, w którym Ryanair zobowiązuje pasażera do zaprezentowania uprzednio wydrukowanej karty pokładowej lub, jeśli tego nie zrobi, do opłaty karnej w wysokości €40".
Ryanair zapowiedział złożenie apelacji. Nazywając wyrok ,,przedziwnym i nieuzasadnionym prawnie’’ rzecznik linii dodał: "Jeśli pasażer przybędzie bez karty pokładowej, nie ma prawa do podróży, a Ryanair nie ma obowiązku zapewnić mu kopii".
