Wt02072012

Last update12:16:06

Reżyser z Galway - Paulina Plezia

Przyjechała do Irlandii tylko na rok. Rok ten przedłużył się o kilka następnych lat i nie zakończył się dla Niej tylko na etapie zarobkowym. Odkryła tutaj swoją pasję, skończyła studia i robi to co lubi. Z Pauliną Plezia - absolwentką kierunku Film i TV na GMIT oraz reżyserem m.in. filmu "Who?" rozmawia Marek Mazur.

Jak długo jesteś już w Irlandii?

Do Irlanii przyjechałam pod koniec 2004 roku. Byłam wówczas prosto po skończeniu licencjatu z turystyki. Planowałam pobyć tutaj rok czasu i przez ten czas odłożyć zarobione pieniądze na studia w Polsce. Szybko jednak zorientowałam się, że z tym odkładaniem nie jest tak łatwo (pracowałam w fabryce za podstawową stawkę).

Kiedy pojawił się pomysł, żeby rozpocząć tutaj studia?

Jak wcześniej wspomniałam w Polsce ukończyłam licencjat z turystyki. Planowałam coś zrobić po nim. Marzyła mi się zawsze filozofia albo psychologia. Po przyjeździe szybko zadomowiłam się w Irlandii. Była tutaj już moja siostra. Uznałam, że rozpoczęcie studiów w Irlandii, w języku angielskim, byłoby dodatkowym plusem. Nie dość że zdobyłabym kwalifikacje, to i podszkoliłabym język. Na początku roku złożyłam swoje podanie w CAO, a na wyniki musiałam czekać aż do końca sieprpnia. Ciężko w tym czasie było mi cokolwiek planować. Nie wiedziałam jakie mam szanse na dostanie się, jak będą przeliczone moje oceny ze świadectwa na procenty. Słyszałam również, że niektórzy uczęszczali na specjalny roczny kurs do GTI, aby nazbierać sobie więcej punktów. Jednym słowem przez ponad pół roku żyłam w wielkiej niewiadomej i nadziei.... która ostatecznie spełniła się.

Jak wyglądały Twoje początki na studiach?

Fabrykę musiałam zamienić na pracę na part time w Dunnes Store. Nie zakwalifikowałam się na stypendium dla dojrzałych studentów, ponieważ nie miałam skończonych 23 lat.

Wspominałaś, że marzyłaś o filozofii albo psychologii. Dlaczego więc wybrałaś Film i TV?

Z Filmem nie było od początku tak, że był on moją pasją. Interesowałam się kinem, ale tak samo jak interesowałam się literaturą, czyli jako widz, a nie twórca. Pierwszego dnia na studiach zastanawiałam się, kiedy zorientuje się, że nie jestem filmowcem i mnie wyrzucą. Jednak szybko okazało się, że większość studentów była na początkującym poziomie (oprócz kilku kolegów, którzy mieli na swoim koncie jakieś krótkie filmy). Z pokrewnych dziedzin, jedynie miałam doświadczenie w fotografii, którą zajmowałam się od kilku lat. Mój tata sam wywoływał zdjęcia, dlatego też zajęcia w ciemni nie były mi straszne.

Czy w Twojej grupie byli jeszcze jacyś inni obcokrajowcy?

W mojej grupie, oprócz mnie była tylko jeszcze jedna zagraniczna studentka - Silvana z Włoch. W całym kampuie Cluain Mhuire (osobnym od głównego kampusu GMIT) było jeszcze parę Polek, w tym, na tym samym roku tylko jedna - Monika na wydziale sztuki.

Jak wspominasz okres studiów?

Świetne w tej szkole było to, że zajęcia mieliśmy ze wszystkich dziedzin: scenografia, scenariusz, kamera, historia kina, montaż. Większość z nich była dla mnie fascynująca, może tylko organizacja produkcji była żmudnym przedmiotem. Już od pierwszego roku robiliśmy swoje własne projekty. Na początku były to proste ćwiczenia z kamerą, które z czasem przekształciły się w ciekawe, tudzież śmieszne historie. Klasa była dzielona na grupy i każdy z nas miał możliwość sprawdzenia się w każdej z ról po kolei: dźwiękowca, kamerzysty, reżysera, producenta, no i oczywiście aktora, gdyż sami graliśmy w swoich produkcjach. Było dużo zabawy, ale wylałam też dużo potu. Eseje na 2500 słów przynosiłam zawsze na ostatnią minutę.

Co najważnieszego wyniosłaś z okresu tych studiów?

Najwartościowymi rzeczami, które dały mi te studia, oprócz wiedzy i umiejętności, to to, że skłoniły mnie do szukania w sobie inspiracji i popchnęły mnie do kreatywnej ekspresji. Były także ogromnym źródłem wiedzy o kulturze i historii Irlandii oraz tego, jak postrzegane są inne kraje z tutejszego punktu widzenia.

Jak wygląda praca dyplomowa na takim kierunku?

Na trzecim, ostatnim roku studiów wszyscy już czuliśmy się jak zawodowcy. Mieliśmy już trochę doświadczenia i rok wcześniej braliśmy udział w realizacji filmów dyplomowych starszego rocznika. Każdy z nas miał do wyboru dwie specjalizacje. Ja wybrałam scenariusz i montaż.

Produkcja naszych końcowych filmów odbywała się na profesjonalnym poziomie: sotryboards, casting, wyszukiwanie lokalizacji, dopasowywanie właściwego oświetlenia, kostiumy, produkcja muzyki i wiele, wiele innych elementów. Zanim jednak zaczęły się te wszystkie przygotowania musieliśmy najpierw zareklamować swój pomysł na film przed całym gronem nauczycielskim. Niestety mój scenariusz się nie przebił, gdyż na 30-to osobową klasę wybierano tylko 3 fabuły i 3 dokumenty. Między innymi zwyciężynią okazałą się Sarah Gralish, która napisała scenariusz zainspirowany chorobą jej babci. Ale Sarah nie była zainteresowana reżyserowaniem. Mnie także, gdy zaproponowano reżyserię, na początku wydawało się to dużym wyzwaniem, ale jednak chęć sprawdzenia się przemogła obawy. Miałam przecież kilkunastoosobową ekipę utalentowanych ludzi, to po prostu musiało się udać. Po dwóch miesiącach przygotowań, czterech dniach kręcenia i trzech miesiącach post-produkcji film był gotowy. Premiera naszych filmów w Town Hall była jednocześnie ostatnim zaliczeniem. Niedługo potem "Who?" był pokazywany w Town Hall jeszcze raz, ale już jako część programu festiwalowego podczas Galway Film Fleadh 2008. Jego wędrówka festiwalowa nie jest jeszcze zakończona. 18 lutego był wyświetlany na festiwalu studenckim w UCD w Dublinie. Nadal czekam na odpowiedzi z innych festiwali, w tym także polskich.

Jakie plany na pszyszłość?

Obecnie mieszkam w Athlone i zajmuję się projektami filmowymi na zasadzie freelance: mam w planach kilka małych produkcji w Galway, gdzie działa większość ludzi z mojej szkoły. Ostatnio podjęłam także współpracę z prężnie rozwijającą się polską telewizją iTVe w Dublinie. Moje ambicje zawodowe łączę z montażem. Mam zamiar także dalej zajmować się reżyserią, póki co, krótkich filmów.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia oraz spełnienia marzeń.

 

Poniżej przedstawiamy film w reżyserii Pauliny Plezia pod tytułem "Who?"

 

Who? from Paulina Plezia on Vimeo.

Jestesmy na Facebooku

Prognoza pogody:

kliknij w obrazek aby zobaczyć szczegóły

 

Statystyki Galway.pl

1'449 osób średnio odwiedza nas codziennie
44'025 osób średnio odwiedza nas miesięcznie
5 min i 52 sec średnio użytkownik spędza na naszej stronie

zainteresowany reklamą? kliknij tutaj <-

Użytkownicy online

Naszą witrynę przegląda teraz 186 gości i 4 użytkownik 
  • roksana
  • DARIUSZ-IE
  • pochmurny
  • MrsRedhead