Sztuka jest piękna sama w sobie. Ale jeżeli przez sztukę realizujemy jakieś inne cele, staje się szlachetniejsza. O takim przykładzie można mówić w przypadku fotografa artysty – Sebastiana Chrobaka, który nie tylko fotografuje realizując przez to swoją pasję, ale tym samym próbuje pomagać innym. Jak mówi – tak trzeba.
O zbliżającej się wystawie i aukcji charytatywnej z autorem zadziwiającej kolekcji fotografii rozmawia Iwona Mazurek.
Już wkrótce w Granary Learning Centre będziemy mogli obejrzeć wystawę fotografii Twojego autorstwa. Co jest tematyką prac?
Są to przede wszystkim zdjęcia ludzi, których spotkałem podczas pobytu w Irlandii. Nie są to tylko i wyłącznie twarze z Irlandii. Dużo podróżowałem, więc część z tych zdjęć została wykonana w innych krajach. Większość jednak to twarze ludzi z Galway.
Jak szukasz ciekawych twarzy?
Właściwie są to ludzie, których znam. Są to też osoby, które w jakimiś stopniu na mnie wpłynęły. Można powiedzieć, że bez nich nie byłoby mnie.
Czyli te osoby kształtują Ciebie jako człowieka i jako artystę?
Tak. Moja pasja to doskonały sposób na pokazywanie pewnych uczuć, emocji.
Widzisz osobę, jej twarz i od razu wiesz, jak chciałbyś ją zobaczyć na swoim zdjęciu?
Nie robię tego, co chciałbym zobaczyć. Odtwarzam dokładnie to, co widzę. Dlatego moje zdjęcia mają tła. Robię zdjęcia na żywo. Tam, gdzie są ludzie, tam, gdzie ich spotykam czy rozmawiamy, tam powstają zdjęcia.
Nie ma więc żadnych zdjęć pozowanych?
Nie. Na tej wystawie nie ma żadnego takiego zdjęcia. Nikt mi nie pozował.
Od jak dawna więc zajmujesz się fotografią?
Od zawsze. Odkąd pamiętam, była to moja pasja.
Czujesz się artystą?
Jest to bardzo trudne pytanie, bo już samo określenie jest nacechowane wielkością. Może po trochu tak, choć myślę, że większość ludzi zajmujących się sztuką, nie nazywa siebie artystą. Nie wypływa z nas chęć nazywania się. My po prostu realizujemy swoją pasję. To ludzie, którzy przychodzą oglądać nasze prace, nasze starania, decydują, kim się stajemy. Robię to dla ludzi.
Patrząc więc wstecz, można powiedzieć, że ludzie są dla Ciebie najciekawszym tematem?
Ludzie są najwyraźniejszym i najprostszym sposobem na wyrażanie uczuć.
Czym jest dla Ciebie zdjęcie, sztuka?
Jest to jak dodatkowa butla z tlenem. Nie wyobrażam sobie życia bez aparatu. Zawsze mam go ze sobą, zawsze pod ręką.
Wykorzystujesz więc każdą sytuację, aby uchwycić coś ładnego?
Tak. Zresztą nigdy nie możemy przewidzieć, kiedy i co będzie się działo. A aparat pozwala uchwycić wiele ciekawych zjawisk.
Wystawa, którą już wkrótce zobaczymy to Twoja druga wystawa charytatywna w Galway?
Zgadza się. Jak już wspomniałem pierwszą miałem rok temu w muzeum miejskim. Była wystawą charytatywną, podobnie jak ta, na którą zapraszam 31 maja. Mam nadzieję, że wszystko ułoży się po mojej myśli i uda się nam komuś pomóc.
Jakieś szczególne życzenia?
Chciałbym, aby była to akcja charytatywna na rzecz pomocy dzieciom, zwłaszcza polskim.
Widzę więc, że dla Ciebie nie jest najważniejsze pokazanie swojej sztuki, ale zrobienie czegoś więcej.
Sztuka sztuką, ale w ten sposób możemy też pomagać i dlatego postanowiłem wykorzystać tą szansę. Myślę, że moja propozycja trafi na podatny grunt. Jak zauważyłaś wystawa jest tylko środkiem do realizacji podstawowego zamierzenia, którym jest pomoc innym. Aukcja podczas wystawy jest dobrą okazją do tego, aby uzbierać jakieś środki na tą pomoc. Samo promowanie akcji, nie jest próbą nagłośnienia wystawy fotografii, ale wręcz odwrotnie.
Jak to będzie wyglądało?
Jestem właśnie w trakcie przygotowań i to, co mogę powiedzieć w chwili obecnej to, że będzie to aukcja, a wystawione na nią pracę będą miały ustaloną z góry pewną wartość minimalną. Wiadomo, że wszystko będzie zależało od ludzi obecnych na wystawie, od tego, na ile będą mogli i chcieli pomóc.
Podsumowując naszą rozmowę chciałam zapytać, dlaczego chcesz pomagać?
Bo tak trzeba. Jeżeli mamy możliwość udzielić pomocy, powinniśmy to robić. Są ludzie wśród nas, którzy tej pomocy potrzebują, a sami nie zawsze potrafią sobie poradzić.
Dziękuję i życzę powodzenia!
Iwona Mazurek - Polska Gazeta