Wt02072012

Last update12:16:06

Powrót do Ojczyzny - polska polskość

Wracać czy nie? Oto jest pytanie. Czy jest do czego? Czy jesteśmy zdolni znów przystosować się do polskich warunków życia i obyczajów w obcowaniu z innymi?

Jestem w Irlandii od 6 lat i od czasu do czasu nachodzą mnie myśli by wrócić do Polski. Tęsknię za rodziną, dobrym jedzeniem, słońcem. Bywam w kraju, chyba jak każdy z nas, raz czy dwa razy w roku i im więcej obcuję z Polakami tym szybciej chcę wsiąść do samolotu i być tu, w Irlandii, w miejscu gdzie nie ma aż tyle tej polskiej, absurdalnej polskości.

Do wczoraj byłam na etapie: WRACAMY DO POLSKI TAK SZYBKO JAK SIĘ DA. Dziś znów mam wątpliwości a to za sprawą artykułu, który ukazał się na wp wczoraj wieczorem, który niestety przeczytałam i zwyczajnie mi się odechciało bo przypomniał mi jak w tej naszej Polsce jest.

Nię będę tu kopiować treści artykułu, kto chce to sobie przeczyta na wp o klaskaniu pilotom, taksówkarzach-naciągaczach i biurokracji. Wkleję natomiast komentarz opublikowany pod nim, który mówi absolutnie wszystko.

Tęsknie trochę za tym zacofaniem.
Maj.Urlop w Polsce.Wielka radość i wycieczka do Krakowa.Pani w kasie biletowej PKP sprzedaje nam bilet na pierwszą klasę.Nagle pyta:"Czy mają być miejsca siedzące"? Odpowiedziałem,że jak najbardziej,wszak myśl o podróży ze Szczecina do Krakowa na stojąco,nie napawała optymizmem.Bilety zakupione.Wyjeżdżamy na zajutrz.Tuż przed podróżą dostrzegam na bilecie brak numerów miejsc siedzących.Zmierzamy zatem do kasy.Pani informuje nas dość nieprzyjacielsko brzmiącym tonem,że nie może już nic poprawiać,bo pociąg odjeżdża za mniej niż dwie godz.Zatem odchodzimy z kwitkiem.Po drodze na peron 3,napotykamy siedzącego na ławce pracownika PKP,który najwidoczniej miał przerwę w pracy.Palił papierosa.Zapytałem,czy istnieje możliwość dopłaty u konduktora za miejsca siedzące.Ten spojrzał na bilet i mówi zrezygnowany:"Wiesz co?Nie mam pojęcia.Ten pociąg jest z tej firmy,tamten,wskazując palcem na stojący nieopodal skład,jest z innej firmy.Jeszcze inny jest z innej partii".Tak więc niewiele się dowiedzieliśmy.Czekamy więc na peronie 3.Pociąg ma być podstawiony za kilka minut.Ludzi mnóstwo.W końcu podjeżdża.Wszyscy walczą między sobą o to,kto pierwszy ma dostać się do środka.My czekamy zrezygnowani.Nie mamy miejsc siedzących.Postanowiłem zapytać o miejsce w wagonie sypialnym.Pracownik Wars'u miło informuje,że wolnych miejsc już nie ma.Ale za chwilę,po wnikliwej obserwacji naszych bagaży i nas samych,zaprasza do przedziału służbowego.Patrzy na zakupione w dniu wczorajszym bilety.Stwierdza za chwilę,że łatwiej będzie bilety wyrzucić.Przpomniał sobie,że dysponuje jeszcze jedną kabiną z dwoma miejscami.Pobrał za nią 250 zł.Czyli mniej o 30 zł.niż w kasie,schował pieniądze do portfela i nie wypisując biletu, ugościł,jak na firmę w XXI w.przystało.Wszyscy byliśmy zadowoleni.A co działo się w samym Krakowie i w drodze powrotnej,to już następna historia.

A wy co myślicie o powrocie? Jakie są Wasze wrażenia z wizyt w Polsce po krótkim lub dłuższym pobycie w Irlandii??

Z pozdrowieniami Justyna Puchalak

 

Poprawiony: środa, 08 września 2010 10:50

Dodaj komentarz

Przed zamieszczeniem komentarza zapoznaj się z Regulaminem naszej strony. Komentarze zawierające wyzwiska, wulgaryzmy, imiona i nazwiska osób trzecich lub nie dotyczące treści będą usuwane. Również komentarze zawierające uwagi do gramatyki/stylistyki/ortografii/itp zostaną usunięte.


Jeżeli zauważyłeś/łaś jakiś błąd w treści artykułu proszę prześlij nam swoją uwagę korzystając z formularza kontaktowego. Za wszystkie uwagi będziemy wdzięczni.

Jestesmy na Facebooku

Prognoza pogody:

kliknij w obrazek aby zobaczyć szczegóły

 

Statystyki Galway.pl

1'449 osób średnio odwiedza nas codziennie
44'025 osób średnio odwiedza nas miesięcznie
5 min i 52 sec średnio użytkownik spędza na naszej stronie

zainteresowany reklamą? kliknij tutaj <-

Użytkownicy online

Naszą witrynę przegląda teraz 196 gości i 4 użytkownik 
  • roksana
  • DARIUSZ-IE
  • pochmurny
  • MrsRedhead