Irlandzka gospodarka, po unikalnym w skali europejskiej boomie, wpadła w recesyjną dziurę. Przysłowiowym gwoździem do trumny okazały się irlandzkie banki, które, jeden po drugim, traciły płynność finansową. Rząd wpompował grube miliardy w ratowanie bliskiego załamania systemu bankowego, a rachunek właśnie zaczął wymagać uregulowania.
Od kilku tygodni Unia, jak i rządy poszczególnych państw naciskały na Dublin, by rozpoczął rozmowy o ewentualnym pakiecie pomocowym. Politycy jednak twardo zaprzeczali, jakoby była konieczność takich negocjacji. W kuluarach mówiło się o nieoficjalnych rozmowach przedstawicieli rządu z Międzynarodowym Funduszem Walutowym oraz Unią, a także Bankiem Centralnym, ale informacji tych nie chciała potwierdzić żadna ze stron.
I w końcu ‘zmowa milczenia’ została przerwana –przed dwoma tygodniami premier Brian Cowen potwierdził, że Irlandia potrzebuje międzynarodowej pożyczki. Osiągnięto wreszcie porozumienie i wysokość oraz warunki pakietu ratunkowego zostały uzgodnione.
Czytaj więcej na łamach:
Polska Times jest dostępny m.in w Polskiej Księgarni w Eyre Sq Shopping Centre
